 Historia .......
Hmmmm - pomysł powołania zębatki uknuliśmy razem z Januszem (tzn. ja Piotr i mój brat Janusz) w roku 2004.

Obydwaj od zawsze - od wczesnego dzieciństwa interesowaliśmy się motocyklami - każdy z nas przygodę rozpoczął od motoroweru (komar, motorynka - inne ....) a osiągnięcie wieku dorosłego rozpoczęło przygodę z motocyklami .........
Janusz zaczynał od komara, potem śliczna błyszcząca MZ 250 TS - pogromca szos ....
aż wreszcie do BMW R1150RT - pożeracza autostrad.
Ja - Piotr - zaczynałem od motorynki, potem jakiś romet kadet, MZ 250 ETZ, kilka japończyków różnego stanu i wieku ... :) aż do Bandita 600S no i wreszcie do R1150GS.
Maciej - przesympatyczny kolega szczerze powiem nie znam jego historycznych początków z dzieciństwa, ale wiem o ślicznej MZ ETZ 150 oraz o nieśmiertelnej jawie TS 350, kórą pokonał trase do Holandii. Potem podobnie jak ja drobne epizody z japoncami aż do nowiutkiej CBR 600RR - w tej chwili przerobionej zupełnie na superstocka 600 na tor i MMP. W tym roku 2006 wreszcie również jest posiadaczem BMW - R1200GS Adventure (drugi egzemplarz zakupiony w Polsce z sieci BMW)
Darek - jego historia motocylkowa jest bardzo prosta. W 2006r zakupil Trampka: HONDE XL650V Transalp i ujezdza ja po dzien dzisiejszy - osoagajac wyniki 12-15k km przez sezon.
 Janusz, Gosia - BMW R 1150RT,
Zamieniony na R 1200 RT
Piotr - BMW R 1150GS,

http://www.bikepics.com/members/kowalpp/
Maciek
BMW R1200GS Adventure - nowka sztuka!!
Honda CBR 600RR,
Darek,
HONDA XL650V Transalp
Greg,
lada chwila jeszcze .... bedzie kupiony motocykl, narazie wynajete sprzety :)
 Najważniejszą imprezą naszego zespołu to:
Coroczny, tradycyjny, gwieździsty, jedyny w swoim rodzaju, hmmm jakie to jeszcze mogłyby być okreslenia ..... :
-----GWIEŹDZISTY ZLOT ZĘBATKA-----
Gwieździsty - ponieważ wyznaczamy ciekawe miejsce w Europie (lub poza nia :):) hehehe) i zmierzamy do tego miejsca, a że każdy mieszka gdzie indziej (ja 3-miasto, Maciek 3-miasto albo NL'e, Janusz Bxla ... inni podobnie .... stąd zlot gwieździsty.

W tym roku tzn 2006 Zębatka odbędzie sie na plażach Normandii .....
Kolejny pomysł Warmia, Mazury i Litwa
Potem, zlot właścicieli motocykli BMW w GA-PA - pierwszy weekend lipca.
dalej - nie zaplanowano jeszcze .....
 ---I---
Termin: 26 - 29/05/2005
Pkt zborny zlotu Gwieździstego: Tyrol - Oetzal w Austrii.
Zaplanowana trasa: Tyrol, Dolomity, runda po trzech lodowcach - około 1,5kkm od pkt zbornego.
Uczestnicy:
Piotr - przyjechał z Gdańska Bandit 600S
Janusz - przyjechał z Brukseli R1150RT
Relacja i fotki:
Opis ... jak znajde czas ...... - sorry
----------------------------------------------
---II---
Termin : jakoś tak w sierpniu to było ....
Pkt zborny: Korsze - Warmia.
Zaplanowana trasa: Przelot po Warmii i Mazurach - rundka około 500km.
Uczestnicy:
Piotr - przyjechał z Gdańska R1150GS (wreszcie)
Janusz i Gosia - przyjechali z Bxli R1150RT
Relacja i fotki:
jak znajde czas ...... - sorry
---III---
Termin: caly sezon 2005
Janusz i Gosia nakręcili chyba ze 15k km po szwajcarskich aplach i wyspach brytyjskich ......... w naszym zespole to niewątpliwi rekordziści w 2005r!
 ---II---
Termin: 15-18/06/2006
Pkt zborny : Kętrzyn
Planowana trasa: Warmia i Mazury - Litwa
Zlot gwiezdzisty zębatka
Uczestnicy :
Piotr i Tania
Janusz i Gosia
Maciek
Darek
Trasa:
Fortyfikacje i Wilczy Szaniec w Gierłoży i Kwatera Dowodztwa Wojsk Ladowych w Mamerkach.
Rundka po krainie tysiąca jezior - Gizycko, Sztynort, dookola jeziora Mamry, Wegorzewo, Bocwinka, Goldap, Rapa, Szypliszki nocleg w Suwałkach - wspaniala malownicza trasa.
Litwa: kierunek Troki Marianpol i Wilno.
Zamek w Trokach robi fajne wrazenie, jednak nalezy mic swiadomosc ze zostal calkowicie odbudowany.
Wilno, piekne europejskie miasto.
W niedziele, podczas powrotu do domu, jeszcze na Litwie Darek zlapal kapcia, cudem wyratowal sie przed wywrotka.
Akcja naprawcza trwala bardzo dlugo, razem z Mackiem udalo im sie jednak znalesc wulkanizacje i dziura zostala zalatana...... nie na dlugo, jakies 30 kilometrow dalej detka puscila i tym razem jednak Darek nie uniknal wywrotki, ogromna szkoda.
Poturbowany, ze zlamana noga w kostce i motocyklem na lawecie Darek zakonczyl wyprawe niefortunnie.
Ponizej kilka fotek:
Gdyby, nie ten przykry incydent wyprawa bylaby wspaniala.
 ---III---
Termin: 21-25/06/2006
Pkt zborny : Bruksela - Begia
Wyjazd do Szwajcarii - Zurychu - odprowadzenie Piotra na zsyłkę.
Uczestnicy :
Piotr
Janusz
Maciek
Trasa:
21/06/2006 start z Gdanska do Brukseli,
22/06/2006 około godziny 19.00 wyjazd z Bukseli na poludnie do Zurychu,
23/06/2006 mała rundka po miescie, oznaczenie trasy przejazdu do i z pracy dla Piotra.
24/06/2006 Wyjazd z rana w kierunku gór przez Interlaken do Zermatu.
Przejazd przez 3 pasma gorskie: Nufenenpass, Passo St Gottardo i Simplonpass.
Explorowalismy okolice Intgerlaken (CH), Locarno, Lugano (I)
25/06/2006 w Interlaken pożegnanie z Januszem i Mackiem - oni pojechali na pólnoc w Beneluksy Piotr do Zurychu.
Fotorelacja:
To byla bardzo udana, bardzo hardcorowa wyprawa ......
 ---IV---
Termin: 07-09/07/2006
Pkt zborny : Zurich
Zlot właścicieli motocykli BMW / To tak przy okazji .... w zasadzie to pojechalismy dalej
Uczestnicy :
Piotr i Tania
Janusz i Gosia
Maciek
Darek - niestety - noga w gipsie.
W piatek wieczorem cala ekipa w powyzszym skladzie zameldowala sie w Zurychu.
Natepnego dnia rano okolo godziny 7.00 wyruszylismy przez Lichtensztein do GA-PA.
No i zameldowalismy sie w w/w składzie na spotkaniu w GA-PA ogromna ilosc BMW i masowa impreza o charakterze wystawienniczym, zwiedzenie wszystkich stoisk i przeglad sytuacji zabral nam okolo 3-4 godzinki, potem zrobilo sie fajnie jeszcze fajniej .......
- z GA-PA pojechalismy do Solden w pasmo gorskie Otzal, na przelecz za Obergurglem - noclego w Solden piwko, kolacja bardzo syta .... wizyta w HD pubie i walka z gwozdziami, młotkiem i pienkiem.
- Kolejnego dnia w niedziele 09/07/2006, wyruszylismy na lodowiec Rotenbach potem na przelecz Timmelsjoch del Rombo i przez Merano na przełęcz Stelvio (Passo die Stelvio) - wrazenia niezapomnianie naprawde miejscami mozna bylo czuc sie nieswojo.
Ze szczytu passo di Stelvio szutrowa droga przejechalimy na Ofenpass i do miejscowosci Zernez, ciche spokojne miejsce.
W Zerenez nasze drogi sie rozjechaly Janusz i Gosia pojechali w Gory na poludnie pocieszyc sie kilkoma dniami urlopu i zaliczyc trase:
Route Grende Alpes (http://www.route-grandes-alpes.com - tam odbedzie sie nastepna zebatka!!) natomiast Tania, Piotr i Maciej pojechali na Davos z epizodem pomiedzy Susch i Kloster gdzie na "furke" trafilismy na miejsca dla samochodów ..... ufffff pedzacy w absolutnych ciemnosciach pociag i my na odkrytej platformie z samochodami :) ......
Z Zurychu Maciek pojechal jednym strzalem do Holandii do Rozentalu.
Fotorelacja :







 ---V---
Termin: 08-10/09/2006
Pkt zborny : Zurich
Zaplanowana Trasa: Nicea, Grand Canyon du Verdon, oraz przejazd trasa:
Route des Grandes Alpes
http://www.routedesgrandesalpes.com
Dlugosc trasy z i do Zurychu okolo 1400km
Dla Janusza i Macka od cholery wiecej - musieli dojechac do Zurychu :)
Uczestnicy :
Janusz,
Maciek
Piotr
W piatek 08/09/2006 wieczorem wyruszylismy z Zurychu na poludnie do Nicei - trasa malo ciekawa - same autostrady - az do wybrzeza Morza Srodziemnego jednak bylo ciemno i niewiele moglismy sie nacieszyc fajnymi widokami.
w Monte Carlo bylismy okolo 1.00 w nocy - bylismy zmeczeni.
Nocleg w Nicei okolo 2.00 nad ranem znaleziony przypadkiem.
W sobote 09/12/2006 rano przed poludniem jeszcze zwiedzanie sklepy HG (Zaliczylem parkingowke) i okolo 11.00 wyjazd na polnocny zachod w kierunku Digne w celu objechania Kanionu "Verdon" - zapiera dech w piersiach - dzien zakonczony juz na trasie "Route Grandes Aples" w miejscowosci ktorej nazwy nie pamietam okolo 40 km przed "col de Vars"
W niedziele rano 10/09/2006 wyruszylismy na polnoc wspaniale malownicza trasa w kierunki Genewy - zaliczajac po drodze najwyzsze przelecze: Col de I'Izoard (2360 mnpm), Col du Lautaret (2057 mnpm), Col du Galibier(2645 mnpm) - zjazd kilomert nizej do Col du Telegraphe (1566 mnpm), malownicza trasa przez Modane, Val Cenis na Col de I'Iseran (2770 mnpm) to wyzej niz wloskie Stelvio - jednak zakrety i droga znacznie lagodniejsza niz wjazd na Stelvio.
Na Obiad zatrzymalismy sie w "wymarlym" Val d'Isere ..... kompletne pusty kurort sprawial wrazenie opuszczonego skansenu :) - jednak zarcie bylo niezle.
Za Val d'Isere opuscilismy trase kierujac sie pod Mont Blanc zeby w Chamonix roztac sie po intensywnym weekendzie.
Z Chamonix Janusz pojechal jednym strzalem do Brukseli, ja skierowalem sie do Zurychu, Maciek nastepnego dnia pojechal na lotnisko do Frankfurt Hahn.
Wyprawa byla przednia, atmosfera swietna - tylko troche padalo w niedziele :).
Widoki i trasa niesamowita - zeby nasycyc sie widokami i atmosfera przejazd podobna petla wymaga minimum 4 - 5 dni weekend to troche za malo - ale da sie zrobic :).
Krotka fotorelacja ponizej:
 -----1-----
Termin: 07-10/06/2007
Punkt zborny: Okolice Paryża
Skład:
Janusz - dojechał z Brukseli
Maciek - dojechał z Sopotu
Piotr (Ja) - z Zurychu
Planowana trasa:
Normandia - plaże operacji Overload
Bretania - Le Mont St Michel i dojechanie na - Koniec Świata - do najbardziej wysunietego w Atlantyk miejsca we Francji Pointe du Raz.
Od Paryża do Paryża pętla okolo 500 - 700 km
W nocy ze srode na czwartek 07/06/2007 okolo godziny 1.00 spotkaliśmy sie w p-cie zbornym.
Spotkanie odbylo sie jak przystalo na zebatke (zeby każdy miał daleko!) w okolicach Paryża, nie pamietam dokładnie nazwy ale było to na południu Paryża Santeny czy jakos tak we spanialym plastikowym hotelu, w którym sympatyczny murzyn odpowiadając na moje pytanie gdzie koledzy? poinformował mnie, ze koledzy, i tu cytuje: "brum brum - a moto brum brum eating!"
W czwartek 07/06/2007 - pojechalismy obwodnica Paryża na polnoc do Dieppe, skąd rozpoczelismy jazde rekraacyjna.
Pogoda byla w kratke ... raz mokro, raz sucho jednak w przewazajacej czesci dnia niestety mokro!
Z Dieppe wzdłuż malowniczego wybrzeża skierowalismy sie do Fecamp potem przez bardzo wysoki most przy Pont de Normandie, przed miastem Honfleur na polwysep Normandii. Na nocleg zatrzymalismy sie tuz za Deauville.
W piatek 08/07/2007 kontunuowalismy zwiedzanie Normandii wzdluż plaż operacji Overlord poprzez Gold Beach do najslynniejszej plaży Omaha Beach i Pointe du Hoc.
Na każdym kroku można było zobaczyć pamiatki powojenne, czołgi, bunkry, baterie altyleryjskie .........
Po drodze zauważylismy wypożyczalnie quadow nie możnabyło zrezygnowac z takiej okazji wypożyczyliśmy dwa quady i jednego buggy ubraliśmy przeciwdeszczowe ciuchy, mocno zachęciliśmy prowadzącego, żeby wybrał odpowiednią trudność trasy i właściwe tempo i naprzód.
To była fajna przygoda wróciliśmy brudni, zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.
Na Pointe du Hoc zdecydowalismy, że odpuszczamy zwiedzanie daleszj czesci Normandii jedziemy bezpośrednio do Le Mont St Michel.
Do Le Mont St Michel dojechaliśmy wczesnym wieczorem w zwiazku z czym mielismy jeszcze czas na zwiedzanie zamku który wywiera poważne wrazenie.
Zamek polożony jest na wyspie, która w fazie wysokiego przypływu niemal w całości jest odcięta od lądu.
Niestety nie dane nam było widzieć wysokiego przypływu.
W sobote 09/07/2007 pojechalismy w gląb Bretanii najpierw do malowniczego miasto St Malo, potem do Fort La Latte forteca zbudowana na wysunietym w ocean atlantycki półwyspie.
Tutaj roztalismy sie z Maćkiem Maciek zdecydowal sie na powrót ważne sprawy w poniedzialek w W-wie!
Zaraz po Maćka odjezdzie zrobilo sie wreszcie sucho! dziwne :)
Ja z Januszem pojechalismy na koniec Bretanii przez Douarnenez, Audriene na Finister: Pointe du Raz.
Dzień zakończylismy póznym wieczorem w Rennes.
W niedziele nastepnego dnia 10/07-2007 w okolicach Le Mans rozjechalismy sie kończac zebatke.
Janusz pojechal do Brukseli ja caly dzien uciekajac przed deszczem i burza do zurychu.
Krótka relacja zdjęciowa poniżej:
 ----------1-----------
Termin 19-20.04.2008
Punkt zborny: Widen - kolo Zurichu
Sklad: Janusz, Piotr, Greg
Planowana trasa: Objazd Schwarzwald z poludnia,
Tiengen na polnoc do Baden Baden (Niemcy).
Jednak trasa ulegla zmianie.
Planowane i zrealizowanie ok. 700km
Ta "zebatka" byla wyjatkowa z kilku powodow.
Mianowicie, poniewaz moj motocykl zostal w PL, Greg jeszcze nie posiada wlasnych 2 kolek zdecydowalismy sie z Gregiem na wypożyczenie motocykli - byly to dwa BMW F 650 GS - nowego typu http://www.arrigoni.ch od Dealer'a BMW.
Greg rozpoczal trening jeszcze w piatek do późnego wieczora
W piatek 18.04 późnym wieczorem dojechal Janusz na swoim nowym RT'ku, podczas wieczornego piwka zaplanowalismy trase zębatki - kierunek Niemcy i Schwarzwald.
Wyjechalismy przed poludniem okolo 11.00 (niestety, jeszcze nieoczekiwany incydent w pracy nas troche zatrzymał)
w kierunku:
Tiengen - granica CH i D potem boczna drogą na północ do Berau, Rothaus - swietna droga, bez żadnego ruchu, stale w lesie - zielona na mapie - duzo zakrętów do Titisee.
Generalnie bylo ok, poza tym, ze:
- było 2-4 st Celciusza!!!!
- mokro i na dodatek zaczelo padac!!
- wiał silny wiatr.
W Titisee podczas obiadu zdecydowalismy zjeżdżać z gór (cały urok Czarnego Lasu zepsuła pogoda) i pojechac do Francji do Colmar - tam zrobila sie pogoda!!
Natomiast w Colmar, podczas przejażdżek po okolicach pelnych stoków winogronowych zapadł pomysł: Zermatt.
Z Colomar kierunek Bazylea, Berno, najszybsza droga do kolejowego tunelu w Kanderstek i pociągiem przez "Lotscherg Tunnel" i do Tasch.
Zermatt przywital nas w miare cieplym i bezchmurnym wieczorem.
W niedziele - szybki spacerek po centrum i kierunek w góry! Grimsellpass i Furkapass - tu rozczarowanie - przejazd przez góry zamkniety do początku maja - z konieczności musielismy skorzystac ponownie z pociągu, zeby wyjechac z gór - nastepnie przez Lucerne Affoltern zakończylismy "1 Zebatke 2008" w Widen kolo Zurychu.
Janusz - skierowal sie na Bruksele - Greg pojechal trenowac dalej.
Kilka fotek ponizej:
 ------------1----------------
Termin: 20-22.06.2008
Punkt zborny : Zurich
Sklad: Janusz, Piotr, Greg, Darek, Adam i goscinnie z innej trasy Karol.
Planowana i zrealizowana trasa:
Sladami zebatki z 2005r, Lodowiec Rottenbach, Grossglockner, Marmolada, Passo di Stelvio.
Dystans ok 1300km z ZH do ZH.
Piatek:
Wyjazd z Zurychu ok godz 13:00 i spotkanie z reszta ekipy kolo granicy z Lichtensztainem.
Zaraz w Austrii zjazd za Bludenz na "Silvretta Hochalpenstrasse" malownicza gorska trasa prowadzaca
przez narciarskie kurorty.
Nastepnie dojazd w doline Otztal i do naszego kultowego miejsca - Solden.
Wieczorny odpoczynek w basenach termalnych w Langelfeldzie.
Sobota - jak zwykle wizyta na Rottenbachu
- przeglad lodowca :).
Timmelsjoch passo di Rombo (2474), kierunek Bolzano przez
Passo di Monte Giovo (Jaufenpass - 2094) do
Vipiteno powrot do Austrii przez
Passo del Brennero - kierunek Insbrug nastepnie Doliny Zilertal
Szosa obok Wodospadow Krimmer kierunek
Zell a See az w koncy wspaniala trasa
Grossglockner Hochalpenstrasse i Edelweissespitze (2571) - zaplanowany cel na sobote zostal zrealizowany.
Dalej kierunek Lienz i Cortina D'ampezzo - nocleg po drodze na Austriackiej stronie w przypadkowym pansjonacie.
Niedziela, wizyta przejazdem w Cortina D'Ampezzo - kierunek Arabba dojazd i wizyta pod masywem Marmolada.
Wybralismy sie kolejka linowa na przejazdzke widoki super!
Zaliczone przelecze to:
Passo Di Falzarego(2105), dalej kierunek na Bolzano, Passo Pordoi(2.239),
Passo Di Costalunga(1745).
Zmiana kierunku na Merano no i cel na niedziele!!! droga 38 do
Passo Di Stelvio (2757) Darek dotarl z traumatycznymi przezyciami ale w jednym kawalku - jakis niemiec w puszce usilowal go zepchnac z drogi... :)
Z Passo di Stelvio w prawo do Szwajcarii na Passo D' Umbrail(2501) i na oparach paliwa z pustymi bakami do St Maria dalej
Ofenpass(2'149) i kierunek Zurych
- odpuszczajac sobie planowane tamy wodne kolo Lugano - pozostaly na nastepna zebatke.
Kierunek Zernez, przez Fluelapass (2383) do Davos i zakonczenia trasy w Zurychu okolo 22:00.
Trasa ZH - ZH 1300km - z czego okolo 300 moze 350 km po autostradach.
Jedna z najbardziej efektywnych i gorskich zebatek ostatnich lat!
Krotka relacja foto:
Relacja Darka do poczytania tu:
http://www.moto3miasto.pl/viewtopic.php?t=4432
Relacja z wyprawy Karola - ktory jezdzil z nami tylko goscinnie - jeden dzien:
http://picasaweb.google.pl/DoBaniTakiUser/20080623Prowizorka20081
 W sezonie 2006 Maciek bedzie się ścigał na swojej CBR 600RR w MMP w klasie superstock 600. Niewątpliwie nasz największy faworyt.
Trzymamy kciuki !!
Informacje będą na bieżąco umieszczane po każdej eliminacji.
----------- I --------------------
Pierwsza relacja.
Maciek przygotowanym motocyklem do klasy superstock 600 wystartował w
I Rundzie Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski, z racji braku licencji sportowej rozpoczął przygode od klasy pucharowej "PZM Rookie 600"
Trzy dni treningów, jedena niebezpieczna sytuacja przed oficjalnym treningiem i mamy naprawde świetny wynik w klasyfikacji koncowej
5 miejsce na 17 startujących zawodników.
Obszerniejsza relacja po wywiadzie z zawodnikiem!
Oraz na stronie:
http://www.aw.poznan.pl/imprezy2006/20060513-14mot/index.htm
http://www.aw.poznan.pl/imprezy2006/20060513-14mot/foto/imagepages/image32.html
Bezpośrednia relacja Macka:
Czwartek - piątek odbyły się treningi dowolne, na których wykręcałem czasy 1.52 - 1.53.
W czwartek na treningu jeden z zawodników jadący przede mną zaczął gwałtownie bez powodu hamować sytuacja mogła być groźna ale na szczęści skończyło się tylko wjazdem na trawę.
W sobotę odbył się pierwszy trening kwalifikacyjnym i uzyskałem najlepszy wynik 1.49 co umiejscowiło mnie na 7 pozycji w klasie pucharowej rooki 600.
Niedzielny trening odpuściłem zbierając siły na wyścig.
Emocje grały mi mocno na nerwach - startowało nas około 40 maszyn łącznie z rooki 1000.
Zaraz po starcie zrobiło się bardzo ciasno. Na pierwszej prostej i w pierwszym łuku - myślę, że z uwagi na brak doświadczenia straciłem kilka pozycji, które zacząłem odrabiać w następnych okrążeniach - w trakcie wyścigu wyprzedziłem kilkunastu zawodników aż do ostatnich trzech okrążeń - wtedy trzymałem się w czołówce - wyścig ukończyłem na 5 pozycji w swojej klasie.
Atmosfera zawodów świetna myślę, że na następnych zawodach w czerwcu osiągnę przynajmniej podobny wynik.
To jest strona główna !!!!!!!!!!
Nieformalny Klub Motocyklowy ZĘBATKA.
Ekipa nalezaca do składu jest zaprzyjaźnionym jednocześnie jego zarządem :)!!! - Oczywiscie umownie.
Prezesem jest Gosia - żona Janusza,
vice Prezesem jest Tatiana, moja druga połowa.
Janusz, Maciej i Piotr - pomysłodawcy i założyciele.

Strona jest stale w trakcie budowy, będzie zawierać informacje i relacje z naszych spotkań, wspólnych wyjazdów i wypraw motocyklowych (hehehe - wypraw tzn. takich w których pokonywane trasy znacznie przekraczaja 1kkm - Już kilka takich sie odbyło..... Pomorze, Warmia i Mazury, Aply (Austria, polnocne Wlochy, Szwajcaria....) Francja, Belgia ......... bedzie ich dużo dużo wiecej.
 Piotr,
kowalpp@poczta.wp.pl
|